Produkty Kolekcje
O nas Partnerzy Kontakt Blog Regulamin

Wabi sabi, czy jesteście gotowi?


wabi-sabi-philosophy-_1

Najprościej rzecz ujmując w Un’common nie podążamy za aktualnymi trendami. Inspirują nas naturalne materiały, nieoczywiste połączenia i proste, harmonijne formy. Oczywiście z zaciekawieniem śledzimy co dzieje się w branży, ale z pewnością nie staramy się wpisywać w każdy nadchodzący trend.

Ostatnio usłyszeliśmy jednak o wabi sabi, filozofii z Kraju Kwitnącej Wiśni i pomyśleliśmy, że pod tym możemy się naprawdę podpisać!

Czym jest wabi sabi?

Definicje są różne, często czytaliśmy o „doskonałości w niedoskonałościach”, „akceptacji rzeczy takimi, jakie są” lub „sztuce znalezienia subtelnego i naturalnego piękna w niedoskonałości”. W myśl wabi sabi w naszych wnętrzach powinniśmy dostrzegać piękno wynikające z upływu czasu. Zamiast zastępować wysłużone przedmioty nowymi próbować wydobyć piękno ze starych i wysłużonych elementów naszego wnętrza.

W dobie rozdmuchanego konsumpcjonizmu brzmi nieco szalenie? Trochę tak.. trzeba doczytać tu między wierszami i połączyć te definicje z wiedzą o wielkim zamiłowaniu Japończyków do szlachetnych materiałów takich jak drewno, jedwab czy porcelana. O wielkim szacunku do kultury i rękodzieła

618a23d804989f9eee78b0965c8e5fab

A jak my wpisujemy się w myśl wabi sabi?

Od samego początku istnienia Un’common wiele uwagi poświęcamy temu by opowiadać naszym Klientom o kamieniu, jego właściwościach i sposobie użytkowania. Przy zastosowaniu kilku zasad będziecie mogli cieszyć się pięknym kamieniem przez naprawdę długi czas! Ale wiadomo, jest też normalne życie, które toczy się w każdym domu, koty, dzieci, mężowie, imprezy nie sposób uniknąć wszystkich plam i rysek, ale czy rzeczywiście nie da się z nimi żyć?

Pamiętamy piękną anegdotę naszej klientki która, opowiadała o stoliku, który stał w jej rodzinnym domu. Stolik miał stary marmurowy blat, na pewno już mocno zniszczony, bo wcześniej wiele lat stał w domu jej babci. Przez te wszystkie lata nigdy nie doczekał się renowacji (ani wymiany), gdyż na jego środku znajdowała się wyraźna brunatna plama, która pochodziła jeszcze z czasów dzieciństwa taty naszej klientki! <3 Podobno do dziś wszyscy pamiętają dzień w którym powstała plama! Awantura była ogromna, jednak z czasem przerodziła się w rodzinną anegdotę. Uwielbiamy tę historię i choć wiemy, że nie każdy jest w stanie żyć z brunatną plamą na środku stolika to i tak zachęcamy abyście łaskawiej spojrzeli na Wasze indywidualne ślady, które powstają na meblach 🙂

Czy jesteście gotowi by je pokochać?

Urządzając dom pamiętajcie też, że najpiękniej starzeją się naturalne i szlachetne materiały, to właśnie dlatego mogą pozostać z Nami na długie lata!

krasotavdetalyah-com
apartmenttherapy-com
bymuk-nl

leibal-com

Zdjęcie profilowe Scandilove
Zdjęcia w artykule via Pinterest

Ściskamy,
Gosia&Maciek