Produkty Kolekcje
O nas Partnerzy Kontakt Blog Regulamin

Odmień wnętrza bez wychodzenia z domu



Jeszcze półtora miesiąca temu nikt by nie uwierzył, że najbardziej rozwinięte gospodarki świata zatrzymają się, a miliony ludzi, którzy byli mniejszymi lub większymi trybikami tej wielkiej naoliwionej maszyny, zostaną w domu.

I choć sytuacja w wielu aspektach jest smutna, przerażająca, a przyszłość wciąż niepewna to z drugiej strony obserwujemy coś niesamowitego, coś czego większość z nas nigdy wcześniej nie doświadczyła i z czego może uda nam się wyciągnąć naukę na przyszłość. Ulice miast opustoszały, trudno nie dostrzec uroku i spokoju w miejscach, które od lat znikają pod falami turystów. Do weneckich kanałów wróciły delfiny, woda stała się przejrzysta. Obraz śpiewających Włochów z balkonów swoich mieszkań, pewnie zostanie z nami już na zawsze. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe tych kilku zdań wstępu. Nie mają brzmieć smutno, wręcz przeciwnie.  Pisząc to i czytając większość z nas jest pewnie w domu. Świat walczy z nową rzeczywistością, a my staramy się go wspierać zostając w naszych domach. A w nich, ..w nich czeka nasz codzienność. Czas gier planszowych i spotkań na skypie! Pieczemy ciasta i robimy porządki. Część z nas pracuje.

Nie wiem jak u was, ale kilka dni w domu to w naszym Un’commonowym mieszkaniu gwarantowane zmiany. Ale jak tu remontować bez wizyt w Castoramie 5 razy dziennie?! No oczywiście, że się nie da, dlatego nie będzie o wielkim remontowaniu, ale przedstawimy Wam 3 triki, które bez wychodzenia z domu odmienią Wasze wnętrze.

1. po pierwsze zawijanie, odwracanie

Na pewno większość z Was posiada w swoim domu bibliotekę, czyli pewnie bardziej regał lub komodę z książkami. Kto ma ten wie, że to miejsce gdzie bałagan robi się samoistnie, a kurzu po prostu nie da się pozbyć. Na żadną z tych 2 przypadłości nie posiadamy recepty 😉 ale za to wiemy jak odmienić regał by był przyjaźniejszy dla oka. Pierwsza możliwość, angażująca wszystkich domowników to rodzinne zawijanie okładek w biały lub szary papier. Możecie poczuć nawet magię świąt bo do złudzenia przypomina to pakowanie prezentów. Dla mniej cierpliwych mamy ODWRACANIE grzbietem do ściany. Obie te metody świetnie redukują kolorystyczny „misz masz” , równie świetnie wydłużają proces poszukiwania konkretnego tytułu, dlatego jeśli stanowi to dla Was problem mamy drugą propozycje. Segregację kolorystyczną, wygląda równie dobrze, no i jest też praktyczna! W obu przypadkach nie zapomnij urozmaicić regału wazonem, drewnianą figurką czy lampką. Zobaczycie, pokochacie swoją nową bibliotekę!

1_stay-home
1b_stay-home

2. klasyk, czyli galeria zdjęć lub grafik

Tutaj mogą pojawić się pewne zarzuty w naszym kierunku, „ale jak to, miało być bez wychodzenia z domu”, „może mamy jeszcze wiercić kołki”. No więc tu bazujemy na założeniu, że każdy w swoim domu posiada już zalążek galerii lub posiada galerię całkiem już rozbudowaną, a my chcemy Wam zaproponować żeby ją trochę przeorganizować! Sposobów może być kilka:
– jeśli się da, to spróbujcie nadać swojej galerii nowy układ, być może okaże się że naprawdę NIEWIELKĄ ilością nowych kołków stworzycie coś zupełnie nowego np. centralnie umieśćcie coś dużego i wyrazistego, a mniejszymi obrazkami „rozpuśćcie” galerię na boki
– możecie też zdjąć grafikę lub obraz ze ściany i postawić go na podłodze opierając o ścianę

2_stay-home

– jeśli macie zdjęcia lub obrazy w kilku jednakowych ramach możecie umieścić je w linii poziomej nad kanapą lub pionowej na którejś z węższych ścian
– jeśli nie macie grafik możecie wyeksponować np kolekcję płyt winylowych lub kapeluszy. To super pomysł.

2c_stay-home

A jeśli żadna z powyższych opcji nie jest dla Was, możecie po prostu znaleźć czas na wyselekcjonowanie zdjęć, które chcielibyście aby znalazły się w takiej galerii. Pomierzcie ścianę, wytnijcie makietę z gazet, wyślijcie zdjęcia do druku, zamówcie plakat przez internet. Pamiętajcie by w tym trudnym czasie wspierać lokalnych twórców i małe biznesy.


3. last but not least, REDUKCJA!

Brzmi jak z posta Ewy Chodakowskiej, ale spokojnie, niewinne kalorie na tym nie ucierpią. Z redukcją sprawa jest prosta. Chodzi o to, żeby pozbyć się tego co od dawna Was wkurza, zabiera miejsce i w ogóle tego nie lubicie. Może być to pudełko po drukarce, może być szafka na której trzymacie tylko bałagan lub stary dywan. Im większy przedmiot, którego chcecie się pozbyć tym większa ulga kiedy już to zrobicie. U nas były to ostatnio 2 regały typu BILLY, pamiątka z poprzedniego mieszkania, której ciężko było się pozbyć głównie ze względu na ilość przechowywanych w niej rupieci. Jednak któregoś dnia, klamka zapadła. Kilka godzin i kilka worków na śmieci później zyskaliśmy pokaźny fragment przestrzeni i kilka metrów kwadratowych białej ściany. Idealne tło na kwiat w donicy lub kwietniku, filarek z książkami lub wazon z trawą pampasową. To najprostsze i najlepsze co możecie zrobić! Prawdziwe wnętrzarskie katharsis.

3_stay-home
3b_stay-home

Trzymajcie się zdrowo i wykorzystajcie ten czas jak najlepiej!

ściskamy,
Gosia & Maciek


zdjęcia via Pinterest
Zdjęcie tytułowe Scandilove